Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 marca 2018

Recenzja: „Ocalałe” Riley Sager


Marzec jest zdecydowanie miesiącem pełnym kryminałów i thrillerów, podczas którego szukam tej jednej powieści, która trzymałaby mnie w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Kiedyś nałogowo czytałam Kinga i Koontza, dlatego poprzeczka wisi dość wysoko. Dzisiaj chciałam napisać słów kilka o thrillerze, który przez samego Króla Kinga został nazwany fenomenalnym. Zapraszam do lektury!

czwartek, 4 stycznia 2018

Recenzja: Colleen Hoover „It ends with us”

Nowy rok, nowa ja, co? W tym roku wychodzę z moje strefy komfortu, czyli zamiast czytać na zmianę fantastykę i kryminały, postanowiłam sięgać więcej po Young Adult, New Adult i obyczajówek. Tak, w tym roku w końcu to zrobię. Jak wiecie, moja pierwsza książka nie należała do najciekawszych, bo „Początek wszystkiego” zupełnie nie przypadł mi do gustu. Na szczęście druga książka roku 2018 bardziej mi się spodobała. A jeśli mowa o czytaniu więcej romansów i obyczajówek to wiadomo, Colleen Hoover!

niedziela, 24 września 2017

Recenzja: Tahereh Mafi „Dotyk Julii” (Dotyk Julii, tom 1)


Jakieś dwa lata temu, skuszona ciekawym opisem, sięgnęłam po „Dotyk Julii” spodziewając się wciągającej i interesującej historii o dziewczynie z wyjątkowym przekleństwem darem. Niestety, to chyba nie był dobry czas na czytanie dystopicznych powieści. Po bardzo dobrym początku szybko się znudziłam i rzuciłam książkę w kąt. Pisałam o niej również w moim pierwszym poście na tym blogu zatytułowanym „Trzy serie książek, których nigdy nie skończyłam”. Przyszłą jednak jesień, za oknem wiatr i deszcz, a ja postanowiłam przeprosić się z debiutem Tahereh Mafi i wytrwać do ostatniej strony. 

środa, 30 sierpnia 2017

Recenzja: JP Delaney „Lokatorka”


Gdy uczęszczałam do gimnazjum, wszelkiej maści thrillery i kryminały były zdecydowanie moimi ulubionymi gatunkami. Pochłaniałam wtedy książkę za książką, kryminał za kryminałem. Tajemnicze zaginięcia, prześladowcy, rozczłonkowane ciała i mylne tropy. Ostatnio zatęskniłam za tym dreszczykiem emocji towarzyszącym lekturze Kinga, Koontza czy Cobena, dlatego postanowiłam  sięgnąć po jednej z tegorocznych bestsellerów. Zapraszam na recenzję „Lokatorki” JP Delaney.

poniedziałek, 22 maja 2017

Recenzja: Bernard Cornwell „Zimowy Monarcha” PREMIERA


Kto mnie dobrze zna ten wie, że uwielbiam książki związane z historią Anglii. Pisałam już kiedyś o serialach i książkach, które opowiadają o angielskich władczyniach, a teraz przyszedł czas na zapoznanie się z troszkę inaczej przedstawioną historią znanego nam wszystkim władcy Brytów, Artura.


czwartek, 20 października 2016

Recenzja: „Fangirl” Rainbow Rowell, czyli fandomy łączmy się!


 Ostatnio udało mi się w końcu przełamać czytelnicze lenistwo i rzuciłam się w wir czytana. Na pewno pomogła mi zmiana gatunku – porzuciłam na chwilę moje ukochane fantasy i wyszło mi to na dobre. W moje ręce wpadła wydana w zeszłe wakacje „Fangirl” Rainbow Rowell. Książka była przeurocza i czytało się ją błyskawicznie!