środa, 24 sierpnia 2016

Recenzja: „Mroczniejszy odcień magii” V. E. Schwab


O Victorii Schwab słyszałam i czytałam wiele dobrego na zagranicznych portalach, dlatego mocno się zdziwiłam, że w języku polskim dostępna jest tylko jedna jej książka - „Mroczniejszy odcień magii”, pierwszy tom cyklu „Odcienie magii”. W pobliskiej bibliotece akurat były dostępne dwa pierwsze tomy w języku angielskim, dlatego postanowiłam się w nie zaopatrzyć i samej się przekonać, czy książka faktycznie warta jest całego tego szumu. Całe szczęście, że się nie zawiodłam.

wtorek, 23 sierpnia 2016

TAG: Liebster Blog Award 2016



Byłam naprawdę zdziwiona, gdy zostałam nominowana do tej zabawy przez dwie osoby. Bardzo mi miło, szczególnie, że blog nie istnieje nawet miesiąc, więc zupełnie się tego nie spodziewałam. Niemniej jednak postaram się odpowiedzieć na pytania. :)


poniedziałek, 15 sierpnia 2016

„Przedpremierowa" recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" John Tiffany i Jack Thorne


Przedpremierowa, ponieważ polskie tłumaczenie dostaniemy dopiero w październiku, aczkolwiek jestem świeżo po lekturze angielskiej wersji i bardzo chcę się podzielić swoimi myślami, zanim zapomnę co czułam, czytając tę książkę.

Zanim zasiadłam do czytania własnego egzemplarza, poczytałam kilka recenzji, które głównie traktowały o wrażeniach czytelników (spoilerów unikałam jak ognia) i zauważyłam, że wiele z nich nie było pochlebnych. Większość narzekała jednak na formę – zapowiadano scenariusz i dostali scenariusz, a nie powieść w związku z czym byli dość zawiedzeni tym faktem („bo to nie powinno tak wyglądać!”). Powiem szczerze, że ja też na początku żałowałam, że ósmy tom nie jest w formie powieści tylko scenariusza, jednak zupełnie o tym zapomniałam, gdy zaczęłam lekturę – tak bardzo mnie wciągnęła. Podeszłam do niej z zapałem i bezkrytycznie, nie przypinając jej łatki „kontynuacji”, „ósmego tomu” i nie oczekując, że będzie tworzyć płynną i spójną całość z pozostałymi siedmioma tomami.

piątek, 12 sierpnia 2016

Recenzja "Niezgodnej" Victorii Roth



Zazwyczaj moje wycieczki do biblioteki kończą się moim dumnym wymarszem z naręczem książek, których wcześniej nie miałam zamiaru przeczytać. Tak właśnie było i z tą książką. Widziałam film, który szczerze mówiąc uznałam za dość słaby, przez co jakoś straciłam zainteresowanie całą serią. Poza tym jestem pewna, że wielu z was zdążyło już nawet zapomnieć, że taka książka została napisana. Ale jak już wspomniałam na wstępie, weszłam do biblioteki z zamiarem wzięcia jednej jedynej książki na szwedzki i ewentualnie jakiegoś fajnego kryminału po angielsku, coby mieć co czytać między czytaniem. Wtedy mój wzrok padł na „Niezgodną”. „Kryminał to nie jest, – pomyślałam - ale przynajmniej po angielsku”. I teraz siedzę z kubkiem kawy, batonem i tą nieszczęsną książką.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Recenzja i analiza: "Pojedynek" Marie Rutkoski




Dzisiaj skupimy się na książce o której wszyscy mówią, a którą dopiero teraz miałam okazję przeczytać. Mowa tutaj o pierwszym tomie cyklu „Niezwyciężona” autorstwa Marie Rutkoski, czyli „Pojedynku”. Angielski tytuł serii – Winner's curse, czyli przekleństwo zwycięzcy – ma dla mnie większy sens, ponieważ ma ścisły związek z tematyką książek. Sama autorka napisała, że „osoba wygrywająca aukcję, jednocześnie przegrywa, bo płaci za swoją wygraną więcej niż w ocenie większości oceniających wart jest jej zakup”. Poza tym w tekście również występuje to określenie.  

sobota, 6 sierpnia 2016

Trzy serie książek, których nigdy nie skończyłam.





Darzę miłością ogromną wszelkie trylogie i serie. Kiedy skończę czytać jakąś książkę i wiem, że jeszcze czekają mnie 4 tomy wspaniałej uczty, fangirlingu i emocji, to aż zacieram z radości ręce. Jednak przyznam się, że zdarzyło mi się porzucić, ewentualnie zawiesić, czytanie pewnych serii. I choć zazwyczaj zaciskam zęby i czytam do końca - I am not a quiter! - to ostatnimi czasy coraz częściej zdarza mi się po prostu zamknąć książkę, odłożyć ją na półkę i wcale nie zastanawiać się „co by było gdyby...” i „ciekawe, co się zdarzy w 7 tomie”.